Moim zdaniem,  Szkodliwe Substancje

Szkodliwe mikrogranulki? Czyli…

Cześć Misiaczki!

W praktycznie każdym domu znajdziemy kosmetyki, w których są małe, kolorowe i ścierająco – peelingujące kuleczki. Są różnej wielkości, kolorów i występują w przeróżnych kosmetykach – od past do zębów, po żele i peelingi do ciała. Mają za zadanie dać nam poczucie “widocznej czystości”, poprzez mechaniczne zdzieranie naskórka. Ale, czy kiedykolwiek zastanawialiście się z czego są one zrobione? Jeśli tak, to zapraszam Was do przeczytania artykułu!


Czym są te kolorowe kuleczki?


Są to po prostu plastikowe mikrogranulki. Nie rozpuszczają się w wodzie, a tym samym wraz z nią spływają do kanalizacji, gdzie ze względu na swój mały rozmiar (mniej niż 1mm) nie są wyłapywane przez urządzenia do oczyszczania ścieków.

Dodatkowo, drobinki te nie ulegają biodegradacji, więc po trafieniu do rzek, mórz i oceanów nie rozkładają się i właściwie w żaden sposób nie można ich stamtąd usunąć. Sam plastik działa również jak magnes i przyciąga różne trujące i toksyczne substancje, które następnie wnikają do łańcucha pokarmowego organizmów wodnych, a na samym końcu również do naszych organizmów.

Obraz pochodzi ze strony: http://www.beatthemicrobead.org/

Naukowcy dotychczas znaleźli fragmenty plastiku w rybach, małżach, miodzie, a nawet w wodzie deszczowej. Przerażające prawda?


Jak ich szukać?


Najlepszym sposobem na znalezienie tych substancji jest czytanie składów kosmetyków i środków do czyszczenia. Mikrogranulki plastiku występują pod różnymi nazwami. Poniżej przedstawiam Wam przykładowe pozycje:

  • POLIETYLEN ( Polyethylene, PE)
  • POLITEREFTALAN ETYLENU (Polyethylene Terephthalate, PET, PETE)
  • POLIESTER (Polyester, Polyester-1, Polyester-11, PES)
  • POLIURETAN (Polyurethane, Polyurethane-2, Polyurethane-14, Polyurethane-35, PUR, PU)
  • POLIPROPYLEN (Polypropylene, PP)
  • POLIAMID (Polyamid, Nylon-12, Nylon-6, Nylon-66, PA)
  • POLIIMID  (Polyimide, Polyimid-1, PI)
  • POLIETYLEN-CO-OCTAN WINYLU (Ethylene-Vinyl Acetate, EVA)
  • KOPOLIMER AKRYLOWY(Acrylates Copolymer, AC)
  • KROSPOLIMER AKRYLOWY  (Acrylates Crosspolymer, ACS)
  • POLIKWATERNIUM-7  (Polyquaternium-7, P-7)

Dokładną listę plastikowych mikrogranulek znajdziecie pod adresem link. Powiem szczerze, że jest imponująco długa.

Warto zaprzestać kupowania produktów, w których składzie znajdują się te substancje. Nie tylko ze względu na środowisko, ale zdrowie nas samych.

Szczerze przyznam się, że z bólem serca musiałam pożegnać jednego z moich ulubieńców do oczyszczania twarzy Liść Manuka – Pasta głęboko oczyszczająca do twarzy firmy ZIAJA. Niestety zawiera tylko plastikowe granulki ścierające 🙁


Gdzie można je znaleźć?


Prawda jest taka, że można je znaleźć wszędzie. W naszych domach, na półkach w drogeriach. Są obecne w pastach do zębów, peelingach, żelach pod prysznic, balsamach, kremach, a nawet w szamponach, czy szminkach do ust!! Kto by się spodziewał tak powszechnego użycia plastiku? Chyba nikt.

Drobinki syntetyczne dodawane są do kosmetyków w celu zapewnienia im dokładniejszego i lepszego efektu mechanicznego oczyszczania skóry. Niestety jest to tylko jeden z wielu chwytów marketingowych. Po prostu kolorowe kuleczki wyglądają fajniej i sprawiają wrażenie bardziej nowoczesnych i zaawansowanych technologicznie. Dodatkowo warto dodać, że plastik w płynnej postaci może być dodawany do kosmetyków jako wypełniacz, zagęszczacz lub stabilizator. Na przykład dodany do szamponu tworzy na włosach delikatny film, działający wygładzająco.

Przy przeglądzie własnej kosmetyki zauważyłam kilka produktów, które niestety w składzie zawierają plastik. Są to między innymi:

  1. Oczyszczający peeling drobnoziarnisty mineralny do twarzy, firmy Perfecta
    Już na trzeciej pozycji w składzie zawiera plastik!
  2. Liść Manuka – Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom, firmy Ziaja

W internecie znalazłam też listę szkodliwych produktów, sprzedawanych w Polsce: lista.


Alternatywne substancje


Jednak jak wiadomo świat natury nie pozostawia nas na pastwę plastiku. Istnieje wiele naturalnych i przyjaznych środowisku substancji zamiennych. Są to między innymi łupiny orzechów, pestek, kryształy soli, cukru lub ziarna kawy!

Na rynku istnieje też wiele dobrych, naturalnych kosmetyków, które warto stosować. Ja ostatnio zaopatrzyłam się w kilka naturalnych peelingów:

  1. Tołpa: Green Oils Matowienie – Orzeźwiający żel peelingujący do mycia twarzy
    Zawiera olej ze skórki cytryny, naturalne drobinki peelingujące: perlit, łupinki orzecha włoskiego, owoce czarnej porzeczki. Dobrze usuwa sebum i zrogowaciały naskórek. Oczyszcza pory, matuje i orzeźwia. A do tego kosztuje ok 10 złotych za 150ml.
  2.  Senelle – Odnawiający peeling do twarzy (Inspired by Autumn)
    Posiada zmielone łupiny migdałów i kokosa. Kosztuje już nieco więcej, bo 59 złotych za 100ml.
  3. Organic shop – Organic cinnamon&honey Body Scrub
    Miodowy peeling cukrowy, który zwiera cynamon, miód i naturalny cukier. Kosztuje ok. 9 złotych za 250ml.

Niedługi na blogu pojawią się ich recenzje! 🙂 Czekajcie na nie!


Podsumowanie


Wiele firm deklaruje i wycofuje się ze stosowania mikro-plastiku w swoich kosmetykach. Niestety jest to mały odsetek, a na wypełnionych po brzegi pułkach w sklepie nadal można spotkać kosmetyki ze sztucznymi drobinkami.

Prawda jest taka, że wszystko zależy od nas konsumentów, czy będziemy świadomie rezygnować i nie kupować produktów z plastikowymi drobinkami, czy dalej brnąć w to błędne koło. W końcu swoimi wyborami nie tylko przyczyniamy się do ochrony środowiska, ale i nas samych. Czy nie fajnie jest mieć poczucie, że pielęgnujemy swoje ciało naturalnie i godnie? Tak jak na to zasługuje?

Jak wyżej widać, można znaleźć nie drogie, a naturalne kosmetyki, dzięki którym nie szkodzimy sobie i środowisku. Zachęcam Was do świadomego wybierania pielęgnacji ciała i czytania składów. Sama z chęcią wybieram naturalne alternatywy kosmetyków!

To przecież od nas zależy w jakim świecie będziemy żyć i jak długo będziemy żyć 🙂

 

 

Mieliście tą świadomość, że plastik jest tak powszechnie stosowany w kosmetykach? Zachęcam Was przy okazji do przeglądu swoich kosmetyczek i napisania w komentarzu co się w nich znajduje? Te naturalne, czy z drobinkami plastiku? 😉

 

Czekam niecierpliwie na wasze komentarze i wysyłam buziaczki! :*
Monia 🙂

 

 

P.S. Jeśli możesz podziel się tym postem z kim tylko możesz! Trzeba walczyć o poprawę świadomości u ludzi w zakresie szkodliwych substancji! W końcu od tej świadomości zależy nasze życie 🙂



Wiedza wzięta z własnego doświadczenia i artykułów w sieci

  • http://www.beatthemicrobead.org/
  • film dokumentalny Addicted to Plastic (Uzależnieni od plastiku)’
  • http://blog.naturalniezpudelka.pl/2016/01/plastik-w-kosmetykach/
  • http://ohme.pl/lifestyle/uroda/mikroplastik-w-kosmetykach-nie-kupujcie-produktow-z-tymi-skladnikami/

Zakręcona absolwentka studiów informatycznych. Na co dzień zajmuję się domem i swoim niesfornym wiecznym psim nastolatkiem. W wolnym czasie testuje kosmetyki, bloguję i spełniam swoje marzenia. Na blogu chciałabym przedstawić Wam mój sposób patrzenia na świat i zdrowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *