Inne kosmetyki,  Uroda

#azja Animal BB Cream – Skin 79

Od dobrych 5 lat mam problemy z trądzikiem. W dużej mierze po krótkim przemyśleniu swojego trybu życia i diety doszłam do wniosku, że może to być spowodowane spożywaniem napoju sojowego zamiast krowiego mleka. Od roku jestem na sojowym detoxie i jest mi stanowczo lepiej, ale nie o tym jest dzisiejszy post.

Odkąd mam problemy z cerą próbowałam różnych sposobów na ich pozbycie się, zamaskowanie. Podkłady dostępne na moją kieszeń były zawsze za ciężkie, zapychały mnie i pomimo tego, że zakrywały niedoskonałości, również powodowały ich mnożenie się. Ze względu na dość jasną karnację często też miałam nietrafione kolory. No i ten efekt maski – poczucie, że ma się coś na skórze – masakra…

Pewnego dnia w drogerii hebe natrafiłam na promocję kremów BB z firmy Skin79. Nie do końca byłam przekonana do nich po krótkiej ale nie do końca trafionej przygodzie z polskimi kremami BB (Garnier, Ziaja). Zawsze coś w nich było nie tak – albo za ciężkie, albo za leiste, a to kolor robił się żółty, bądź pomarańczowy… Nigdy nie mogłam trafić na coś idealnego.

Po drobnej rozmowie z panią w drogerii dobrałyśmy produkt dla mnie. Padło na Dark Panda. I tak zaczęła się nasza wspólna przygoda 🙂

Kremy Animal BB Cream to inteligentne połączenie podkładu, kremu pielęgnującego i filtra UV (SPF50+ PA+++). Wyprodukowane są w Korei.

Seria składa się z trzech kremów o różnym składzie i kolorach: Dark Panda – rozjaśniający w kolorze jasnego beżu, Dry Monkey – nawilżający w kolorze neutralnego beżu i Angry Cat – kojący w kolorze beżu. Odpowiadają najbardziej popularnym typom urody w Polsce. Pojemność kremów to 30 ml. Ważność 12 miesięcy od otwarcia.

Dark Panda ma kolor dopasowujący się do mojej jasnej karnacji (opalonej i nie opalonej). Zawiera wyciąg z bambusa, zwiększa nawilżenie i uelastycznia skórę. Wspomaga walkę z przebarwieniami, sprzyja gojeniu i regeneracji skóry.


OPAKOWANIE


Opakowanie jest małe i zgrabne w formie tubki z odkręcaną nakrętką. Można z niego wyjąć odpowiednią ilość produktu. Nie wyleje nam się w trakcie podróży. Posiada różowy kolor i uroczą pandę na przodzie.


ZAPACH I KOLOR


Ma przyjemny zapach kremu pielęgnacyjnego o lekko słodkawej nucie. Nie przytłacza w trakcie dnia. Kolor jest jasno beżowy, dopasowujący się do jasnych karnacji.

P_20180625_091429
KONSYSTENCJA I KOLOR

NAKŁADANIE I WYDAJNOŚĆ


Mam go dobre kilka miesięcy i szczerze przyznam się, że nie widać zbyt dużego zużycia. Aby zrobić codzienny makijaż potrzeba bardzo niewiele kremu.


SKŁAD


Aqua, Titanium Dioxide (CI 77891), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Phenyl Trimethicone,Zinc Oxide (CI 77947),Ethylhexyl Salicylate,Cyclopentasiloxane,Dipropylene Glycol,Hydrogenated Polyisobutene,Synthetic Fluorphlogopite,Cyclohexasiloxane,Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone,Glycerin,Niacinamide,Pentylene Glycol,Dicaprylyl Carbonate,Polyglyceryl-4 Isostearate,Iron Oxides (CI 77492),Disteardimonium Hectorite,Sorbitan Isostearate,Magnesium Sulfate,Phenoxyethanol,Aluminum Hydroxide,Hexyl Laurate,Methyl Methacrylate Crosspolymer,Trihydoxystearin,Mica (CI 77019),Stearic Acid,Triethoxycaprylylsilane,Tribehenin,Iron Oxides (CI 77491),Dimethicone,Iron Oxides (77499),Fragrance (Parfum),Ethylhexylglycerin,Disodium EDTA,Dimethicone Crosspolymer,Adenosine,Hydrogenated Castor Oil Isostearate,Butylene Glycol,Bambusa Vulgaris Leaf Extract,Saccharomyces Ferment


PLUSY


  • dobre krycie – nie zakrywa może super dużych pryszczy, ale mniejsze przebarwienia i krostki już tak. W połączeniu z korektorem mało kto wie, że mam problemy z cerą
  • nie zapycha – moja skóra jest mieszano -wrażliwa, często kremy ją zapychają, ten na szczęście tego nie robi
  • nie podrażnia – jestem też szczęśliwą posiadaczka skóry alergicznej, którą uczulają nawet delikatne hipoalergiczne produkty
  • nie uwydatnia suchych skórek – a mam ich sporo w okolicy nosa
  • trwałość – utrzymuje się cały dzień, a jak już schodzi to równomiernie
  • dobrze dopasowuje się do skóry
  • nadaje lekkie rozświetlenie, ale bez efektu latarni
  • opakowanie
  • wydajność produktu
  • wysoki filtr

WADY


Jak każdy produkt musi mieć jakieś wady, może nie związane z działaniem a z kilkoma ważnymi aspektami

  • cena – bez promocji jest to w okolicy 60/70 złotych, podczas promocji czasem można dostać go za 30 złotych
  • dostępność – ja swój znalazłam w drogerii hebe, inne miejsca to drogerie internetowe

PODSUMOWANIE


Nie wiem dlaczego tak bardzo mnie urzekł, ale opowiada mi w 100%. Na pewno do niego będę wracać.



A Wy macie jakieś swoje ulubione kremy BB? Możecie jakieś polecić dla bladziochów, nie uczulające i  nie zapychające? Podzielcie się tym ze mną w komentarzu 🙂 Z chęcią wypróbuję.

Zakręcona absolwentka studiów informatycznych. Na co dzień zajmuję się domem i swoim niesfornym wiecznym psim nastolatkiem. W wolnym czasie testuje kosmetyki, bloguję i spełniam swoje marzenia. Na blogu chciałabym przedstawić Wam mój sposób patrzenia na świat i zdrowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *